Nie samym piwem Czech żyje
2018-08-03





Irena – bohaterka „Niewiedzy” Milana Kundery – twierdziła, że w Czechach nie pija się dobrego wina. Ale to już nieaktualne. Dziś nasi południowi sąsiedzi nie tylko piją dobre wina, ale sami je tworzą. Żeby się o tym przekonać, najlepiej się tam wybrać.


Czesi to piwosze. Statystyczny mieszkaniec Republiki Czeskiej jest pod tym względem światowym rekordzistą. Ale na południowych Morawach, położonych na tej samej szerokości geograficz-nej co Alzacja, są miejsca, gdzie wino jest bardziej popularne niż piwo. Dziś statystyczny Czech wypija rocznie ponad 20 litrów wina. To mniej niż średnia europejska, ale trzykrotnie więcej niż przypada na statystycznego Polaka.
Czesi mogą wybierać we własnych winach. W dobrych latach ok. 40 proc. krajowego popytu zaspokajają czeskie i morawskie trunki. I choć 2/3 całej sprzedaży  w Czechach to niższa półka cenowa z supermarketów, w cenie  70-100 koron, to liczba osób rozu-miejących wino i potrafiących się nim cieszyć wciąż rośnie.

– W trakcie ostatniego roku nasze wina zdobyły ok. 700 nagród na międzynarodowych imprezach.  W kwietniu na prestiżowym Concours des Grands Vins Blancsdu Monde w Strasburgu Grand Prix zdobyło rulandské bílé (pinot blanc) późny zbiór 2015 z Vinselektu Michlovský z Rakvic – chwali się Jaroslav Machovec, dyrektor Funduszu Winiarskiego Republiki Czeskiej, założonego w 2002 roku. Do momentu wejścia Czech do Unii Europejskiej, fundusz wspierał rozszerzanie nasadzeń winorośli. Teraz zajmuje się wyłącznie marketingowym wsparciem czeskich winiarzy. – Dziś winorośl w naszym kraju uprawia się na ponad 17,6 tys. ha. Mamy ok. 18,4 tys. zarejestrowanych producentów winogron. Wino produkuje ok. 1000 firm. 2/3 produkcji to wina białe – wylicza Machovec.

Pełen artykuł przeczytasz w najnowszym Magazynie Wino. Kup numer albo prenumeratę.