Bieżące roczniki włoskich win: amarone, barolo, brunello, barbaresco

Prezentujemy profile dostępnych już na rynku najświeższych roczników legendarnych win Italii, które miały swój debiut w 2013 roku – niekiedy kontrowersyjnych, czasem wybitnych, kiedy indziej po prostu bardzo smacznych. Na początek amarone, barbaresco, barolo i brunello.

Kłopoty z amarone

Na rynek wchodzi rocznik 2009 Amarone della Valpolicella. Zapowiadany przez lokalne konsorcjum jako znakomity, w degustacji anteprima raczej rozczarowuje, ale wobec sposobu organizacji imprezy lepiej wstrzymać się ze zbyt pochopnymi wnioskami.

Komunikaty prasowe, które pojawiły się w styczniu ubiegłego roku, jeszcze zanim dziennikarze i krytycy winiarscy mogli spróbować nowych win w czasie degustacji Anteprima Amarone, mówiły o znakomitym roczniku 2009 w Valpolicelli. Jak niemal w całych Włoszech, na wzgórzach ponad miastem Romea i Julii było upalnie, co zaowocowało winami bardzo szczodrymi. Przy okazji nieśmiało przyznano, że w tak upalnych latach irygacja winnic w Valpolicelli jest absolutnie konieczna i że wyżej położone siedliska radzą sobie nieco lepiej niż te u podnóża wzgórz wyrastających ponad Weroną.

Degustacja pięćdziesięciu ośmiu amarone miała być zatem czystą przyjemnością, tymczasem… Poziom aromatów budyniowych, waniliowych, ospałej słodyczy i wszechwładnego alkoholu (z dużą dawką nowej dębiny) był nie do zniesienia. Wiele win było zmęczonych, zbyt obfitych, przesłodzonych, przypominających owocową nalewkę. Gorący rocznik przełożył się na obniżoną kwasowość, co dodatkowo pogrążyło wiele amarone. Dla odmiany w niektórych czuć było wyraziste nuty warzywne, jakby części winiarzy puściły nerwy i zebrali niedojrzałe owoce. Gwoli sprawiedliwości – było też i kilka win, które nawet na tym wczesnym etapie wydały się zrównoważone i znakomite, a przynajmniej bardzo dobre.

Czy o roczniku 2009 należy zatem zapomnieć? Jestem jak najdalszy od tak skrajnego wyroku. Powodów jest co najmniej kilka. Pierwszy to nieszczęśliwa pora anteprimy. Konsorcjum Amarone della Valpolicella organizuje swoją prezentację najwcześniej z ważnych regionów winiarskich Italii. Podobna degustacja w Toskanii odbywa się miesiąc później i pokazuje się na niej kilka roczników. Sycylijczycy swoje en primeur robią w środku wiosny, Piemontczycy – jeszcze później. W Weronie potężna część win to próbki beczkowe, przygotowane na potrzeby imprezy. Przygotowane to zresztą za dużo powiedziane – jeden z producentów, którego odwiedziłem dwa dni po degustacji, przyznał otwarcie, że z braku czasu utoczył po prostu kilka butelek z beczki, przy czym używa zarówno baryłek z dębu amerykańskiego, jak i francuskiego, a ostateczny kupaż robi pod koniec, a nie na początku roku. Ocenianie takiej próbki nie ma więc najmniejszego sensu (on sam sprzedaje teraz rocznik 2007). Na pięćdziesiąt osiem win próbek beczkowych było aż trzydzieści jeden. Ile z nich może dawać pojęcie o przyszłym winie?

Jak na swój charakter, amarone jest winem, które relatywnie szybko może trafić na rynek – w czwartym roku po zbiorach. Jego rosnąca popularność wiąże się z presją, jaką rynek wywiera na producentów, którzy butelkują i wystawiają na sprzedaż wino w pierwszym możliwym momencie. Wielu jednak wykazuje elementarną przynajmniej cierpliwość i czeka kilka, a nawet kilkanaście miesięcy dłużej. Nierzadko zdarzało mi się widzieć w piwnicach producentów amarone beczki pełne win z roczników, które teoretycznie degustowałem na anteprimie rok czy dwa lata wcześniej.

Pytania o przesunięcie prezentacji nowego rocznika, a przynajmniej zmianę formuły imprezy pojawiły się w tym roku nie po raz pierwszy. Zadają je nie tylko przyjeżdżający do Werony dziennikarze i krytycy winiarscy, ale i sami producenci, którzy nie tak rzadko deklarują wycofanie się z degustacji w kolejnym roku, jeśli zasady nie ulegną zmianie.

Kolejny problem Anteprima Amarone to istniejący od lat konflikt między konsorcjum i organizatorami degustacji a grupą najważniejszych w regionie rodzin produkujących amarone. Jego efektem jest absencja kilkunastu potencjalnie wielkich (a przynajmniej będących symbolami amarone) win. (tpb)

Amarone della Valpolicella 2009, których warto poszukać:

Cà la Bionda, Vigneti di Ravazzol, (importer: Vini e Affini)
Cà Rugate
Gamba
Guerrieri Rizzardi, Calcarole* (importer: Winkolekcja)
I Scriani*,
Le Marognole,*,
Valentina Cubi, Morar*

* próbka beczkowa

Zdjęcia (3)

Warto przeczytać

Artykuł
Bieżące roczniki włoskich win: chianti, chianti classico, vernaccia i vino nobile

Prezentujemy profile dostępnych już na rynku najświeższych roczników legendarnych win Italii, które miały swój debiut w 2013 roku. Tym razem chianti, chianti classico, vino nobile di montepulciano i vernaccia. Chianti 2012: co ja robię tu? Degustacje roczników, takich jak 2012, każą zastanowić się po raz kolejny, co dziś znaczy we Włoszech status DOCG. To... więcej »

Artykuł
Irpinia. Fiano, greco, aglianico: święta trójca Południa

Irpinia: terra incognita. Najbardziej znana z jej apelacji – Taurasi − istnieje, choć blado, w świadomości winomanów, dzięki często powtarzanej kalce, że to barolo Południa. Kalce, która skądinąd słabo opisuje oryginalny charakter aglianico. Białe wina Irpinii – fiano di Avellino i greco di Tufo – to jedne z najlepszych białych win Włoch, ale... więcej »

Artykuł
Po co komu Romania?

Romania upiera się, że jest ojczyzną sangiovese i to stąd odmiana powędrowała do Toskanii, zyskując sławę i podbijając podniebienia kolejnych narodów. Oczywiście są także teorie głoszące coś zupełnie odwrotnego. Morze nijakiego winaCzy konsumenta to obchodzi? Jakakolwiek byłaby prawda, powiedzieć – w kontekście choćby przeciętnych chianti czy supertoskanów –... więcej »

Artykuł
Langwedocja zerka na burgundy

Na południu Francji zachodzą duże zmiany. Wina stały się delikatniejsze, bardziej finezyjne; ich charakter kojarzy się z Burgundią, której kojarzenie z Langwedocją uchodziło dotąd za herezję. Inspiracje– Niech pan spróbuje La Pradel z Domaine Terrasses d’Elise. To bardzo burgundzkie wino – rzekł do mnie barman w Trinque Fougasse w Montpellier i... więcej »

Artykuł
Irpinia pełna żaru

Kto drodzy Państwo słyszał o Irpinii? Kto by ją na mapie potrafił pokazać? Oprócz kilku czytelników Magazynu – nie tracimy w końcu nadziei, stukając w klawisze, że to coś więcej niż nasz intymny dziennik podróży. O Irpinii napisałam niedawno kilka tekstów (zarówno na blogu, jak w numerze 1/2013 MW), boję się zatem powtarzać, choć do pewnego... więcej »

Artykuł
Irpinia. Pionierzy jakości.

Irpinia fascynuje, bo kipi od autentycznego życia. Nie zastygła jeszcze w żadnym obrazie, nie wpisała się w stereotyp; w dużej mierze dla samej siebie jest terra incognita. Rewitalizacja wielu endemicznych szczepów zaczęła się tu dopiero w latach 1980., zrozumienie specyfiki poszczególnych siedlisk potrwa jeszcze długi czas. Historii Irpinii nie byłoby bez Mastroberardino... więcej »

Komentarze (0)

Brak komentarzy




Kalendarium imprez
27.10

Pt

Stilnovisti XII Grand Prix Magazynu Wino 2017

Tor Wyścigów Konnych Służewiec w Warszawie, Trybuna C

Do góry

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER


Ta strona korzysta z ciastek - małych plików tekstowych przechowywanych na komputerze użytkownika - celem ułatwienia korzystania z serwisu poprzez zapisywanie informacji o takich akcjach użytkowników jak np zalogowanie. Aby dowiedzieć się więcej kliknij tutaj »

ZAMKNIJ