Côtes de Provence: wszystkie twarze Prowansji

Podróż z Villars-sur-Var, leżącego na alpejskim przedgórzu w departamencie Alpes Maritimes, do Bouc-Bel-Aire na przedmieściach Marsylii trwa w najlepszym razie co najmniej dwie godziny. Miasteczka dzieli 200 km. Oba leżą w apelacji Côtes de Provence, na jej przeciwległych krańcach.

Być może nie jest to największa AOC Francji, ale z pewnością najbardziej zróżnicowana. Pod jednym szyldem robi się tu wina na zboczach Alp i na leżącej na Morzu Śródziemnym wyspie Porquerolles. 20 tysięcy hektarów winnic rozrzuconych jest na mozaice gleb i stref klimatycznych. Może jednak nie warto zwracać uwagi na niuanse, skoro 9 na 10 butelek zawiera wino w kolorze różowym?

Strefy, których nie ma
Wprowadzenie podstref, czy jak to nazywają Francuzi – dénominations de terroir, jest konikiem winiarskich krytyków, dziennikarzy i freaków. W końcu, skoro mamy tak wielką AOC jak Côtes de Provence, z taką mnogością siedlisk, różnorodnością klimatów, logiczne wydaje się podzielenie jej na mniejsze regiony o wspólnym mianowniku, przeprowadzenie – jak to się dziś określa – zonifikacji. I rzeczywiście, w Côtes de Provence wydzielono trzy podstrefy. Fréjus (24 ha) na wschodzie zajmuje biegnącą wzdłuż nadmorskich wzgórz dolinę rzeki Argens. Bliskość morza ma tu duży wpływ na klimat i choć to najbardziej deszczowy z subregionów prowansalskich (830–850 mm rocznie), słońce i tak świeci we Fréjus w ciągu roku przez 2800–2900 godzin.

La Londe (80 ha) leży nad Zatoką Hyères, na wschód od Tulonu. Wzgórza masywu Mares opadają tu łagodnie ku morzu, mało pada (700 mm/rok), za to jest bardzo słonecznie. Morskie bryzy wyraźnie obniżają jednak temperaturę. Leżąca na zachodzie, na obrzeżach Aix-en-Provence, podapelacja Sainte-Victoire (360 ha) zawdzięcza nazwę słynnej górze, u której stóp od południa się rozpościera. Takie położenie chroni winnice przed nadmiernym działaniem mistralu, z kolei leżące na południu pasma Aurélien i Sainte-Baume nie dopuszczają tu powietrza znad morza. Klimat jest zatem kontynentalny. W glebie dominują wapień i glina, a siedlisko doskonale nadaje się do uprawy czerwonych odmian winorośli.

Tyle teorii. W praktyce mało który z producentów publikuje na etykiecie nazwę dénominations de terroir. I nie chodzi tu o brak szacunku dla siedliska. Nazwa Provence jest po prostu tak nośna, że trudno zastąpić ją czymś innym. A wprowadzanie dodatkowych oznaczeń, które mogłyby zbić z pantałyku turystę buszującego w portowych enotekach, nikomu nie jest na rękę.

Zdjęcia (4)

Warto przeczytać

Artykuł
Szperając po marginesach

Od wielu lat wyznaczam sobie wakacyjne zadanie, którego wciąż nie udało mi się w pełni zrealizować. Myślę o włóczędze po pobocznych szlakach winiarskiej Francji, mniej więcej tam, gdzie diabeł mówi merde albo dobranoc. Ślązacy powiadają „maszkiecić po hasiokach”, czyli grzebać w śmietnikach, o to właśnie mniej więcej chodzi, o lekceważące pozostawienie... więcej »

Artykuł
Wszystko o Prowansji

Między Alpami a morzem Obraz Prowansji wyniesiony z lektury książek Petera Mayle’a lub filmów o żandarmie z Saint-Tropez może znacząco się różnić od tego, co dziś zastaniemy w regionie. I nie chodzi nawet o niesłusznie nazywany plażą dziadowski, zatłoczony skrawek piasku wciśnięty między morze a trakcję TGV w Cannes, ale o wszystkie te romantyczne miasteczka... więcej »

Artykuł
Bandol: Słodka dekadencja

Bandol, niewielkie portowe miasteczko, leżące między Marsylią a Tulonem, przed wojną niezwykle szykowne („klejnocik w czarującej oprawieˮ – tak o nim pisał Bobkowski), dziś wśród kurortów francuskiej Riwiery zajmuje pozycję aspirującej, acz uboższej krewnej. Daleko mu do elegancji Cannes; ekskluzywności Saint-Tropez, niestety też daleko do autentycznego uroku... więcej »

Artykuł
Saint-Rémy - redystrybucja miłości

  Co roku 1 czerwca o godzinie 19. w Boulbon mężczyźni spotykają się w kościele Świętego Józefa i z butelką wina w ręku, w kaplicy pod wezwaniem świętego Marcelina, nieopodal relikwiarza ze szczątkami świętego, odśpiewują ku jego czci prowansalski hymn, zaś prowadzący ów pogański rytuał płodności błogosławi wino, z którym przybyli. W Poświęceniu Butelek nie... więcej »

Artykuł
Wino na wakacje

Na wakacjach pijemy inaczej. Niestraszne nam bezimienne wina točone z kija w nadadriatyckich winiarniach do plastikowych butelek, zroszona karafka domowego bianco w wioskowej trattorii, flaszka bez etykiety kupiona u gospodarza agroturystyki… Zostawiamy w domu ulubiony kieliszek do burgundów, zdarzy się, że wino zasmakuje nam w zwykłej szklance, zresztą, na boga (kto... więcej »

Artykuł
Dalmacki trójkąt, czyli Chorwacja w 16 odsłonach

1.Na przejściu granicznym Macelj dostajemy od uśmiechniętej dziewczyny drogową mapę kraju. Po polsku. Przed nami 540 km jazdy przez Chorwację. Na szosie, im dalej na południe, tym luźniej. O 20:00 docieramy do Drvenika. Na horyzoncie, z zachodzącym w tle słońcem, majaczy Hvar, nasz pierwszy cel podróży. 2.Poruszanie się promami między wybrzeżem Dalmacji a wyspami wymaga dobrego... więcej »

Komentarze (0)

Brak komentarzy




Kalendarium imprez
08.09

Pt

I Warszawski Festiwal Kulinarny "Rośliny, Owady i Miód"

Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego

27.10

Pt

Stilnovisti XII Grand Prix Magazynu Wino 2017

Tor Wyścigów Konnych Służewiec w Warszawie, Trybuna C

Do góry

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER


Ta strona korzysta z ciastek - małych plików tekstowych przechowywanych na komputerze użytkownika - celem ułatwienia korzystania z serwisu poprzez zapisywanie informacji o takich akcjach użytkowników jak np zalogowanie. Aby dowiedzieć się więcej kliknij tutaj »

ZAMKNIJ