Zupełnie nowy Mistrz

Piotr Pietras z londyńskiej restauracji Maze Gordona Ramsey’a został nowym Mistrzem Polski Sommelierów. W pasjonującym finale rozegranym 16.05.2015 w hotelu Regent w Warszawie pokonał po wyrównanej walce mistrzów z ubiegłych lat: Andrzeja Strzelczyka i Pawła Demianiuka. Z nowym mistrzem rozmawia Tomasz Prange-Barczyński

Trudno zostaje się mistrzem Polski sommelierów?
Dużo po drodze przygotowań i praktyki: studiowanie zawiłej wiedzy o winie, likierach, destylatach czy kuchniach świata. Do tego regularna degustacja powyższych. Ponadto dochodzą godziny spędzone "na floorze" – serwis, serwis, serwis. Były to moje trzecie mistrzostwa, pierwsze na scenie i pierwsze, podczas których czułem się naprawdę pewnie.

Co Cie bardziej stresowało – trudny test czy praktyczny finał?
Testy z wiedzy mnie nie stresują. Lubię weryfikację mojej obecnej wiedzy, nawet jeśli jest to hardcore level – zachęca to do pracy. Praktyczny finał – jako że był to mój pierwszy – stresował mnie jedynie przez kilka pierwszych minut. Później było w porządku.

Jak oceniasz swoich konkurentów z finału?
Zarówno Andrzej jak i Paweł są świetnymi sommelierami. Uporządkowana wiedza, świetny serwis i bogate doświadczenie – obaj są mistrzami z lat ubiegłych. Wiedziałem, więc, że finał na pewno będzie dla mnie dużym wyzwaniem.

Wróćmy do korzeni. Jak wyglądała Twoja droga do sommelierki?
Winem zainteresowałem się, jeszcze jako student filologii angielskiej, jesienią 2011 roku pracując w poznańskim Sheratonie. Tam, jako gościa, poznałem Tomka Koleckiego-Majewicza, który zachęcił mnie do wstąpienia w szeregi Stowarzyszenia Sommelierów Polskich. Z czasem dostawałem coraz więcej obowiązków związanych z winem. Uzupełnianie piwniczki, szkolenia serwisowe dla kelnerów, na sam koniec samodzielna budowa dość obszernej karty win.

Jak się znalazłeś w Anglii, w miejscu, w którym teraz jesteś? Jak się zostaje sommelierem u Gordona R.?
Anglia, a konkretnie Londyn, to europejska stolica wina. Pracują tam setki sommelierów, odbywają się liczne degustacje branżowe; poziom restauracji jest również bardzo wysoki. To przyczyniło się do decyzji o kontynuowaniu mojej pasji w Wielkiej Brztanii. Zbyt długo się nie zastanawiałem. Sommelierem u Gordona zostałem kilka miesięcy po przyjeździe – po tradycyjnej rekrutacji, rozmowie kwalifikacyjnej z head sommelierem i dniu próbnym. Nie miałem zbyt dużego doświadczenia jako sommelier w Anglii, zdecydowały, jak się okazało, entuzjazm, pasja i chęć rozwoju.

Opisz krótko na czym polega dzisiaj Twoja praca i jak bardzo różni się to od tego co robiłeś w Polsce.
Obecnie jestem asystentem głównego sommeliera, gdzie współzarządzam zespołem 9-ciu sommelierów i commis sommelierów (asystentów sommeliera). Odpowiadam za uzupełnianie karty win, kontakt z kilkunastoma dostawcami, szkolenie personelu restauracji, no i przede wszystkim za serwis wina i napojów w restauracji. W Polsce opiekowałem się dużo mniejszą kartą win, a sam serwis był mniej dynamiczny i regularny. Maze to tzw. "destination restaurant", mamy więc komplet praktycznie każdego dnia. Co różni Polskę od Wielkiej Brytanii to również fakt, że dużo częściej mam okazję degustować wina-ikony, które to nadały styl konkretnym regionom.

Anglia, czy jednak… może nie dziś, jutro, ale pojutrze – Polska? Masz ochotę wrócić i spróbować swoich sił na „starych śmieciach”?
Pojutrze Polska. Jest tu ogromny potencjał. Powstają nowe restauracje i wine bary, importerzy dokonują interesujących, trafnych selekcji, a goście restauracyjni stają się bardziej świadomi swoich upodobań. Londyn to świetne miejsce na szlifowanie talentu i śledzenie trendów, jednak mam swoją wizję wina w Polsce i będę do niej dążył.

Jakie wina lubisz najbardziej i dlaczego?
Z bieli fascynuje mnie ostatnio Portugalia: np. biodynamiczne encruzado z Dão od Casa de Mouraz czy mineralne wina z okolic Lizbony: Vale de Capucha od Pedro Marquesa. Dlaczego? Świeżość, kompleksowość i unikatowość. Doskonałe wina do parowania. Jeśli chodzi o czerwień to także świeżość, jednak z zadziornym charakterem: nebbiolo z Piemontu, baga z Bairrady i xinomavro z greckiej Macedonii. Słodycze to Madeira i Tokaj.

Ulubione połączenie kulinarno-winiarskie?
Tych ulubionych jest wiele. Jedno z nich to: muśnięte beczką Godello z galicyjskiej Valdeorras od Rafaela Palacios. Aromatyczne i tropikalne, lecz pełne werwy. Podane wraz z pierożkami z homarem, łososiem i tygrysią krewetką, serwowanymi z galangal, kolendrą i chili w orientalnym, lekko słonawym bulionie z trawy cytrynowej. Bajka!

Jakie, Twoim zdaniem, są najważniejsze cechy sommeliera?
Przede wszystkim entuzjazm, empatia i takt. Do tego smykałka sprzedażowa.

Karta win w Maze, którą opiekuje się Piotr Pietras 

Zdjęcia (2)

Warto przeczytać

Artykuł
Paweł Oszczyk. Dlaczego zostałem kucharzem?

Z Pawłem Oszczykiem, szefem kuchni w restauracji warszawskiego hotelu Le Régina, jednym z najbardziej nowatorskich kucharzy w Polsce, rozmawia Tomasz Prange-Barczyński Magazyn WINO: Czy pamiętasz pierwszą przygotowaną przez siebie potrawę? Paweł Oszczyk: Pierwsze kroki w kuchni stawiałem dość wcześnie. Gdy miałem 6 lat, do osiągnięć zaliczały się samodzielnie przygotowany kisiel... więcej »

Artykuł
Pancho Campo: od tenisa do wina

W czerwcu br. z okazji zorganizowanej przez ambasadę Hiszpanii dorocznej prezentacji i degustacji win gościł w Warszawie Pancho Campo, ważna postać hiszpańskiego rynku wina, pierwszy hiszpański Master of Wine. Wysłanniczka portalu MagazynWino.pl Ewa Wieleżyńska skorzystała z tej okazji, by z nim porozmawiać. Dlaczego Pancho? Nie podoba się panu jego pełne imię Francisco? Urodziłem się... więcej »

Artykuł
Pierre Émile Peynaud

W niedzielę 18 lipca 2004 wspólnota twórców i miłośników wina poniosła ogromną, niepowetowaną stratę. Tego dnia na zawsze odszedł Pierre Émile Peynaud, wielki badacz, znakomity praktyk, niestrudzony propagator myśli enologicznej, człowiek, który wywarł największy wpływ na świat wina w XX wieku, a być może i w całej jego historii. Émile... więcej »

Artykuł
Narodziny transatlantyckich bilźniaczek

Gdy we wrześniu 2009 pisałem o ślubie Giny Gallo i Jeana-Charlesa Boisseta, wspomniałem, że nie wiadomo nic o planach fuzji potężnych firm winiarskich, które państwo młodzi reprezentują. Kilka dni temu przyszło na świat ich pierworodne potomstwo i dalej nic nie wskazuje na możliwość połączenia firm Gallo i Boisset w potężne kalifornijsko-francuskie przedsiębiorstwo, urodziły się... więcej »

Artykuł
Zmarł Pascal Ribéreau-Gayon

15 maja w wieku 80 lat zmarł w Bordeaux Pascal Ribéreau-Gayon, przedstawiciel trzeciego pokolenia słynnej rodziny francuskich enologów. Jego dziadek, Ulysse Ribéreau-Gayon, był asystentem twórcy nowożytnej enologii, Louisa Pasteura. Ojciec Pascala, Jean Ribéreau-Gayon, przez wiele lat był najbliższym współpracownikiem Emila Peynauda. Wspólnie... więcej »

Artykuł
Gary Vaynerchuk odchodzi

  Po niespełna sześciu latach oszałamiającej kariery Gary Vaynerchuk, największa gwiazda winiarskiego wideoblogowania, ogłosił pod koniec sierpnia zakończenie tej formy działalności. Jego niemal codzienny internetowy program Wine Library TV nagrywany na zapleczu sklepu, który prowadził w New Jersey wspólnie z ojcem, był pomyślany jako sposób na rozreklamowanie... więcej »

Komentarze (1)

szamanDodane: 18.06.2015

... jej wynikiem na pewno będzie jeszcze wyższy poziom w następnych mistrzostwach.</p> <p>https://wzw.com.pl

Odpowiedz

Kalendarium imprez
Do góry

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER


Ta strona korzysta z ciastek - małych plików tekstowych przechowywanych na komputerze użytkownika - celem ułatwienia korzystania z serwisu poprzez zapisywanie informacji o takich akcjach użytkowników jak np zalogowanie. Aby dowiedzieć się więcej kliknij tutaj »

ZAMKNIJ