17.10.2016 Izabela Popko ,

Czerwona Burgundia

1. Geografia i klimat

Burgundia to kraina urokliwych, łagodnych wzgórz zbudowanych z wapieni, margli i gleb gliniastych. Już wiele wieków temu zauważono, jak dobrze na tym obszarze czuje się pinot noir. Sielankowy charakter prestiżowego regionu psuje jednak bardzo kapryśna pogoda, która z jednej strony spędza sen z oczu tamtejszym winiarzom, a z drugiej paradoksalnie pomaga im w biznesie. Nie dość, że produkcja jest bardzo mała, to jeszcze wina bywają wybitne tylko w niektórych latach i te roczniki są najbardziej poszukiwane. Na cenę burgundów wpływa również wyjątkowość poszczególnych winnic, z których każda daje wina o innym charakterze. Warto podkreślić, że winiarze podejmują liczne wysiłki, by stawić czoła takim przeciwnościom natury, jak przymrozki wczesną wiosną, ulewne deszcze na przełomie wiosny i lata oraz jesienią, czy nieprzewidywalny, coraz częstszy z powodu zmian klimatu, grad.

2. Odmiany

Czerwone burgundy, poza nielicznymi wyjątkami, są zrobione w całości z pinot noir, wzmiankowanego w Burgundii już w XIV wieku. Wówczas to na mocy edyktu księcia Filipa II Śmiałego pinot noir zostało wyniesione na piedestał jako jedynie słuszna czerwona odmiana. Stało się to kosztem popularnego wówczas gamay, który to szczep Filip uznał za wręcz szkodliwy dla ludzkich istot. Gamay uchowało się jednak w regionie i możemy je znaleźć w winach o nazwie Bourgogne Passet-Tout-Grains, gdzie stanowi lwią część kupażu, uzupełnionego pinot noir.

3. Struktura apelacji

Nawet dla największych specjalistów ogarnięcie umysłem mnogości burgundzkich producentów i apelacji stanowi nie lada wyzwanie. W 1930 roku ustanowiono obowiązującą do dziś, specyficzną dla Burgundii strukturę.

Podstawowe czerwone wina regionalne noszą nazwę Bourgogne Rouge lub Bourgogne z dopisaną nazwą szczepu, czyli pinot noir.

Burgundzkie apelacje, w których produkuje się czerwone wina to: Côte d'Or, Côte Chalonnaise i Mâconnais. W ich obrębie znajdują się z kolei apelacje gminne o jeszcze wyższej randze, zwane commune lub village, jak na przykład Rully, Mercurey czy Givry. Stopień wyżej w hierarchii znajduje się około 600 premiers crus, skąd pochodzą wina już bardzo drogie, ale jakością jeszcze niedorównujące tym najwybitniejszym. Wreszcie butelki z 36 czołowych winnic są oznaczone jako grands crus i w ich przypadku – tak jak przy premiers crus – na etykiecie widnieje nazwa parceli, np. Le Chambertin czy Clos Saint-Denis. Uznano, iż siedliska te są na tyle słynne, że zbędne jest już uwzględnianie nazwy gminy czy regionu. Ci, których stać na te wina, i tak je odnajdą. Wszystkie czerwone grand crus są położone w Côte de Nuits, najważniejszym regionie pod względem produkcji win z pinot noir.

Warto wspomnieć o winach z dwóch oddzielnych apelacji o podstawowej randze równej Bourgogne Rouge i Bourgogne Pinot Noir. Pierwszą z nich jest Bourgogne Passe-Tout-Grains, o której wspomniałam w poprzednim punkcie. Druga to Coteaux Bourguignons. Tak nazwane mogą być zarówno białe, jak i czerwone wina jednoodmianowe oraz kupaże – w przypadku tych drugich dopuszczone jest użycie odmian césar i tressot – to szczepy stare, antyczne wręcz, ale obecnie już o marginalnym znaczeniu.

4. Negocjanci i „wieśniacy”
Tym, co wyróżnia Burgundię, są wciąż „wiejska” mentalność producentów i specyficzne stosunki gospodarcze, jakie ich łączą. Mniej więcej do połowy lat 1990. kluczową rolę w sprzedaży win odgrywali kupcy handlujący winami własnej produkcji, powstałych z winogron kupionych od różnych winogrodników. Nabywali oni również gotowe wina, które kupażowali i butelkowali pod własną etykietą. Tak jest i teraz, jednak w coraz większym stopniu dochodzą do głosu mali producenci, zajmujący się zarówno produkcją, jak i sprzedażą wina z własnych winnic. Napoleon Bonaparte ustanowił prawo dziedziczenia nakazujące wszystkim posiadaczom ziemi dzielić ją równo między wszystkich potomków. Obowiązuje ono do dziś i powoduje postępujące rozdrobnienie własności. Efekt jednak jest taki, że ziemia pozostaje w rodzinie, a inwestorzy zewnętrzni są w mniejszości, dzięki czemu wciąż dostajemy autentycznie burgundzki produkt, bardzo często powstający przy użyciu tradycyjnych metod.

5. Gdzie powstają najlepsze czerwone burgundy

Epidemia filoksery, która w drugiej połowie XIX wieku spustoszyła europejskie winnice, paradoksalnie przyczyniła się do poprawy jakości burgundzkich win: w trakcie odbudowy powtórnie obsadzono tylko najlepsze parcele w regionie.

Które jednak to te najlepsze z dobrych? Patrząc na kwestię z perspektywy topograficznej, możemy stwierdzić, że najcenniejsze są siedliska usytuowane w połowie drogi między dolinami a szczytami wapiennych wzgórz. Nakreślmy teraz charakterystykę czerwonych win w poszczególnych podregionch Burgundii, które nie dość, że różnią się między sobą, to same cechują się wewnętrzną różnorodnością.

Zaczynamy naszą wędrówkę od północy. Opodal Chablis, w podregionie Auxerre położonym w departamencie Yonne znajdziemy szczere, owocowe czerwone burgundy w dobrej cenie. Istnieje tu nawet AOC Epineuil, gdzie uprawia się wyłącznie pinot noir. Inne warte uwagi apelacje to Irancy, Chitry, czy Coulanges-la-Vineuse. Uwaga! Nie mylcie Auxerre z auxerrois – to drugie jest synonimem malbeka z Cahors i jednocześnie nazwą białej odmiany winorośli uprawianej w Alzacji. Zgoda, łatwo nie jest – ale nikt nie mówił, że będzie.

Idźmy dalej na południe. W Côte d'Or, czyli osławionym sercu Burgundii, powstają najwybitniejsze interpretacje czerwonych burgundów. Najlepsze winnice znajdują się na zboczach skierowanych na wschód lub południowy wschód, dzięki czemu winorośl otrzymuje maksymalną ilość światła. Region dzieli się na część północną i południową. W północnym Côte de Nuits produkowane są najbardziej tęgie, długowieczne i cenione czerwone burgundy. Czołowe apelacje Côte de Nuits to: Gevrey Chambertin, Vougeot, Vosne-Romanée i Nuits-Saint-Georges, gdzie wina osiągają największą złożoność. Na południu zaś – w Côte de Beaune – produkuje się nieco lżejsze, pełne finezji i elegancji wina, np. w apelacji Beaune i Volnay; choć w Pommard, czy w Aloxe-Corton znajdziemy też pełniejsze, mięsiste wręcz interpretacje pinotów.

Côte Chalonnaise leży na południe od Côte d'Or i jeśli szukać tam soczystych burgundów, to z pewnością w apelacjach Mercurey i Givry. Ceny tamtejszych win są nieco przystępniejsze niż tych z Côte d'Or i mamy duże szanse na znalezienie butelki o dobrej relacji jakości do ceny. Mimo wszystko, wizytując Côte Chalonnaise, nadal warto mocno trzymać się za portfel.

W Mâconnais, najbardziej na południe wysuniętym podregionie Burgundii, prym wiedzie chardonnay i tamtejsze czerwienie nie są już tak wybitne, jak w wyżej wymienionych apelacjach.

6. Metody produkcji

Tak jak w przypadku bieli, w tworzeniu czerwonych win panuje w Burgundii wolna amerykanka, czy też raczej burgundka, choć uprawa i winifikacja są obwarowane pewnymi podstawowymi zasadami dotyczącymi wydajności z hektara, minimalnego poziomu cukru w owocach czy minimalnej zawartości alkoholu w winie. Każdy winiarz na różne sposoby stara się odróżnić od konkurencji, tradycyjnie jednak wina fermentuje się w otwartych kadziach, mieszając je z osadem dla uzyskania większej kompleksowości. Tańsze czerwone burgundy dojrzewają w stalowych kadziach, natomiast te najlepsze, z potencjałem starzenia, spędzają minimum rok, a najczęściej 18 miesięcy w 228-litrowych beczkach z francuskiego dębu, przy czym na ogół tylko część wina dojrzewa w beczkach nowych. Aby wydobyć z winogron nieco świeżości i uzyskać gładszą teksturę wina, niektórzy winiarze częściowo lub w ogóle nie odszypułkowują winogron. Nie brakuje też w Burgundii „autentystów”, którzy nie filtrują, ani nie klarują win w celu zachowania ich głębi i swoistego charakteru.

7. Jak czerwony burgund smakuje?

Klasyczny czerwony burgund jest taki, jak miejsce, w którym powstał. No dobrze, czyli jaki? Trudno precyzyjnie określić zestaw cech typowego czerwonego burgunda. Z dużą dozą pewności możemy jednak powiedzieć, że wysokiej jakości burgundzkie pinot noir ma przejrzysty, rubinowy kolor, aksamitną teksturę, pewien ciężar i sporą koncentrację. W zależności od winnicy i winiarza poziom kwasowości oscyluje między średnim a wysokim, natomiast garbniki nigdy nie są zbyt intensywne. Wachlarz smaków i aromatów charakteryzuje się dominacją czerwonych owoców – wiśni, malin, truskawek, czasem żurawin czy śliwek – i przydających winu elegancji fiołków. W każdym razie tak jest w przypadku młodych burgundów. Z wiekiem młodzieńczy owoc ustępuje bardziej surowym niuansom, jak nuty warzywne, zwierzęce, czy szlachetne aromaty trufli i leśnego poszycia. Oczywiście zdarzają się też wina bezpłciowe i jednowymiarowe, a to w sytuacji, kiedy winiarz dopuści do zbyt wysokiej wydajności z hektara.

8. Kiedy pić czerwone burgundy

Częstokroć trudno ocenić jakość tych win za młodu, jednak czerwone burgundy z apelacji gminnych najlepiej pić właśnie wtedy, czyli maksymalnie trzy-cztery lata od winobrania. Do rzadkości należą takie, z których otwarciem warto czekać dłużej niż pięć lat. Tylko te najlepsze, najbardziej skoncentrowane burgundzkie pinoty potrafią bardzo powoli dojrzewać – nawet ponad piętnaście lat – i dopiero wtedy ukazać pełnię zniuansowanych, dojrzałych aromatów, przy zachowaniu eleganckiego i wciąż urzekająco świeżego owocu.

9. Kultowi producenci czerwonych burgundów

Można odnieść wrażenie, że specjalnością burgundzkich winiarzy jest, oprócz tworzenia wspaniałych win, utrudnianie nam życia. Jeśli widzicie na etykiecie interesujące was nazwisko – uważajcie: to nie musi być dokładnie ten sam winiarz, którego szukacie! Może to być np. jego syn czy bratanek, który uprawia zupełnie inną winnicę i produkuje wina w zgoła inny sposób. Oto jednak garść pewniaków, czyli najgorętszych winiarni i kupców.

Côte d'Nuits

Producenci: Domaine Romanée-Conti, Château de la Tour, Domaine Armand Rousseau

Negocjanci: Brison Père et Fils, Faiveley, Boisset

Côte de Beaune

Producenci: Domaine Leroy, Domaine Ramonet, Domaine Jean-Francois Coche-Dury

Negocjanci: Bouchard Père et Fils, Louis Jadot, Joseph Drouhin

Côte Chalonnaise

Producenci: Domaine Michel Juillot, Domaine du Clos Salomon, Dureuil-Janthial

Negocjanci: Domaine Faiveley, Antonin Rodet

10. Najlepsze roczniki

Wybitny rok zdarza się w Burgundii dość rzadko, mniej więcej raz na dekadę. Doskonałymi rocznikami były: 1990, 1996, 1999 (szczególnie w Côte de Beaune) oraz, bodaj największy z nich wszystkich, 2005, który obrodził w wina z potencjałem długiego starzenia. Za udany, zwłaszcza w Côte de Nuits, uznaje się rok 2010.

Uważać należy na czerwone burgundy z lat 2004, 2008 i 2011, ponieważ panujące wówczas warunki pogodowe nie pozwalały w pełni dojrzeć winogronom. Jednak najlepszym winiarzom, dzięki ograniczeniu plonów, udało się wyprodukować świetne wina.

 

 

Zdjęcia (3)

Warto przeczytać

Artykuł
Precz z mineralnością

Słowo na M zrobiło oszałamiającą karierę, niektórzy krytycy potrafią użyć go trzy razy w czterozdaniowej notce degustacyjnej. Co tak naprawdę się za nim kryje? Nie wiadomo, kiedy po raz pierwszy „mineralność” pojawiła się w języku ludzi mówiących o winie. Widziano ją sporadycznie we francuskich tekstach na przełomie lat 80. i 90. minionego stulecia, jednak... więcej »

Artykuł
Biała Burgundia

Burgundia to obok Bordeaux jeden z najbardziej znanych, a zarazem najdroższych francuskich regionów winiarskich. Bordeaux to kraina kupaży, tu zaś powstają wina jednoodmianowe. Czerwony burgund jest uznawany przez koneserów za apogeum finezji, jaką osiągnąć może pinot noir; biały uchodzi za najgłębszą i najciekawszą na Ziemi interpretację chardonnay. W niniejszym artykule... więcej »

Artykuł
Pinot noir – odrobina praktyki

Z czym to pić? Dzięki stosunkowo szerokiej gamie stylów, czerwone burgundy sprawdzają się jako towarzysze wielu potraw. Pinot noir bowiem, mimo kapryśnej natury dającej się we znaki w winnicy, w kuchni jest całkiem elastyczne. Zgodzi się na przykład z pieczonym, albo duszonym kurczakiem. Jeśli dysponujemy dwiema butelkami wina, przyrządźmy tradycyjny francuski coq au vin z jedną... więcej »

Artykuł
Wino płynie przez sieć

Marek Popielski, właściciel 101win.pl z Egonem Müllerem | fot. 101win.pl Dariusz Klimczak Przykład pierwszy: 279 zł tu, 36 euro (ok. 144 zł) tam. Przykład drugi: 294,51 zł tu i 39,60 euro (ok. 160 zł) tam. Czyli o tym, czy opłaca się sprowadzać wino z zachodu przez internet. I dlaczego ta sama butelka kupowana w polskiej sieci nie kosztuje (z reguły) mniej niż w sklepie. Pierwsze... więcej »

Artykuł
Anatomia dębu

Gdy na pytanie o rodzaj użytych beczek słyszymy od producenta odpowiedź „nowe francuskie” lub „roczne amerykańskie”, jesteśmy usatysfakcjonowani, wydaje się nam, że wiemy już wszystko. Czy naprawdę wiemy? Chyba jednak nie. Kiedyś beczka była jedynie wygodnym zbiornikiem do przechowywania wina, dziś jednak odpowiednio użyta jest jednym z najważniejszych narzędzi... więcej »

Artykuł
Hiszpania i Portugalia

Ebro w okolicach Haro | fot. TPB Andrzej Daszkiewicz Przez ostatnich kilkanaście miesięcy Wiktor Bruszewski doradzał, jak wybudować i urządzić własną piwnicę na wino. Teraz przyszła pora na to, by piwnicę zapełnić butelkami. W kolejnych numerach Magazynu WINO nasi autorzy będą proponowali wina z poszczególnych krajów i regionów winiarskich, które naszym... więcej »

Komentarze (0)

Brak komentarzy





Kalendarium imprez
26.06

Pn

Festiwal Win Niemieckich

Restauracja Villa Foksal, ul. Foksal 3/5, Warszawa

27.10

Pt

Stilnovisti XII Grand Prix Magazynu Wino 2017

Tor Wyścigów Konnych Służew w Warszawie, Trybuna C

Do góry

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER


Ta strona korzysta z ciastek - małych plików tekstowych przechowywanych na komputerze użytkownika - celem ułatwienia korzystania z serwisu poprzez zapisywanie informacji o takich akcjach użytkowników jak np zalogowanie. Aby dowiedzieć się więcej kliknij tutaj »

ZAMKNIJ