1. To jeden z prawdziwych weteranów pisania i mówienia o winie w Polsce, osoba bardzo zasłużona w krzewieniu i popularyzowaniu winiarskiej kultury w naszym kraju. Nie jest jednak człowiekiem wielbiącym flesze, prasowy zgiełk czy gwarne fora winiarskie. To raczej człowiek cienia, konsekwentnie wykonujący swe zadania w zaciszu Ojcowskiego Parku Narodowego, gdzie ma szczęście mieszkać.

Odkąd go znam, a znam go bardzo długo, Wojtek zajmuje się winem we wszelkich jego przejawach i kontekstach. I zajmuje się nim rzetelnie. Kto miał okazję Wojtka posłuchać, kto czytał jego teksty, wie, że są wnikliwe i mają merytoryczną głębię. W świecie słowa pisanego, gdzie często pogoń za newsem i pośpiech boleśnie odciskają się na jakości tekstu, Wojtek zawsze dba, by wszystko zostało dokładnie sprawdzone. Jest niestrudzonym tropicielem dziennikarsko-winiarskich nieścisłości, pomyłek, przeinaczeń i klisz. Bosak to chodząca encyklopedia.

2. Jako piszący o winie, mamy wiele okazji do podróży. Dobrze jest podczas takich wypraw mieć Bosaka przy sobie. Można się czuć komfortowo, bo to prawie tak, jak byście zabrali ze sobą w podróż „wujka Google'a”, „ciocię Wikipedię” lub encyklopedyczną „babcię Britannicę”. Będziecie mieć w winnicach jakieś wątpliwości? Coś wam się nie zgadza? Na gwałt potrzebujecie synonimu fiano albo informacji, w efekcie jakiej krzyżówki powstał seyval blanc? Żaden problem. Po prostu odwracacie się i pytacie stojącego obok Bosaka... Prawdopodobieństwo, że otrzymacie precyzyjną odpowiedź jest bardzo duże. Pojemność „twardego dysku” pamięci, jaką dysponuje nasz laureat, jest czasem zawstydzająca.

3. Lista tekstów Wojtka Bosaka, materiałów szkoleniowych, konsultacji i wszelkich zasług jest bardzo długa. To przecież jeden z tych, którzy od dawna zaangażowani są w pisanie o winie oraz jego popularyzację.

Wojtek od samego początku współpracuje z Magazynem Wino. Poza tym publikuje w innych mediach, szkoli, tłumaczy, edukuje, doradza. W połowie lat 90. ubiegłego wieku zajął się uprawą winorośli, napisał kilka poradników i broszur dla początkujących winogrodników i winiarzy. Polskie winiarstwo wspiera nie tylko słowem, ale i praktyką. W różnych zakątkach kraju zaprojektował nowe winnice, przygotował także plany rekonstrukcji zabytkowych upraw, np. winnicy leżącej na zboczu przy zamku w Janowcu. Wojtek jest jedną z najlepiej zorientowanych osób, jeśli chodzi o ustawodawstwo winiarskie, nieraz brał udział w przygotowywaniu rozmaitych projektów ustaw, zmian i poprawek. Jeśli kiedykolwiek przy którymś ministerstwie powołany zostanie osobny departament odpowiedzialny za polskie wino, Bosak powinien stać się jednym z jego głównych filarów. Laureat jest współtwórcą Polskiego Instytutu Winorośli i Wina oraz jego aktualnym wiceprezesem.

4. Oczywiście, nie jest idealny... Ma swoje słabostki. Jest np. skończonym kawoszem, jego słabość do kofeiny w kręgu przyjaciół jest wręcz legendarna. Jest też Wojtek – tak!, tak!, powiedzmy to wreszcie! – wielkim łasuchem. Strzeżcie się, kiedy na stoły wjeżdżają „cukry” i wszelkiej maści desery. Z drugiej strony – kto nie jadł szarlotki, która wyszła spod ręki Bosaka, nie wie, czym jest archetyp tego wypieku. Jak sami widzicie, nasz Wojtek lubi czasem twórczo pogmerać również w kuchni...
Cóż, pozostaje nam tylko liczyć na jego kolejne teksty, pomysły i aktywność popularyzatorską. Za dotychczasowe dokonania taka nagroda należała mu się od dawna.