Dziś poczytamy o kolejnych trzech kandydaturach: Winiaczu, Literkach, Butelkach, Kilometrach oraz Winotesie. Miłej lektury.

 

Winiacz

 Winiacz

- Skąd pomysł bloga winiarskiego?

Wino fascynowało mnie od dawna – jako unikatowy napój, który był i w mitologiach, i książkach, i filmach… Coś o wiele szlachetniejszego niż wódka i piwo, zrodzony z rolnictwa, a wielbiony bardziej przez arystokrację niż chłopstwo. Poza tym miałem dość pytań znajomych, jak smakowało mi to wino, a jak tamto. Stwierdziłem, że mogę o tym raz napisać, a oni przeczytają!

- Jak długo działa Twój blog?

3 lutego 2013 r. ukazał się pierwszy post.

 - Dyskont, elegancki sklep specjalistyczny, sklepik osiedlowy – jak wyglądałby Twój blog, gdyby porównać go do sklepu winiarskiego?

Raczej osiedlowy dyskont – czyli taki sklep, gdzie kupuje wino przeciętny nabywca. Choć może czasem są pewne niespodzianki :)

- Co zrobisz, jeśli zwyciężysz w plebiscycie czytelników Magazynu Wino na najlepszy blog winiarski?

O rety, będę musiał jakiś strój wykwintny zacząć organizować, bo w końcu dostanę zaproszenie na bankiet!

 

 

Literki, Butelki, Kilometry

 

lbk- Skąd pomysł bloga winiarskiego?

Lubimy pić wino i lubimy pisać, a wina opisywaliśmy na własne potrzeby w pliku tekstowym, żeby utrwalić wrażenia. Stwierdziliśmy, że skoro i tak te opisy powstają, to warto założyć bloga i upublicznić nasze opinie, refleksje i informacje. Tym bardziej że brakowało nam w polskim „internecie winiarskim” częstego publikowania tekstów o winach z – umownie pojmowanej – Europy Środkowej. Brakowało nam też tekstów o winach niedrogich (a zarazem niekoniecznie masowo-dyskontowych), bezpretensjonalnych, o piciu dla przyjemności samego picia, bez otoczki snobizmu, punktomanii, zawodowego degustatorstwa, kolekcjonerstwa doznań itd. No to założyliśmy taki blog – jednym miłośnikom wina spodoba się taka wizja, innym nie, ale nam prowadzenie bloga sprawia jak na razie przyjemność.

- Jak długo działa Wasz blog?

Od przełomu lutego i marca 2016 roku. Do dzisiaj opublikowaliśmy ponad 120 wpisów, z czego 80% dotyczy wina i winiarstwa, reszta to podróże i książki.

- Dyskont, elegancki sklep specjalistyczny, sklepik osiedlowy – jak wyglądałby Wasz blog, gdyby porównać go do sklepu winiarskiego?

Nie byłby żadnym z wymienionych przybytków. Byłby, mamy nadzieję, czymś na kształt małej winoteki z miasta lub miasteczka w Czechach. To zwykle bezpretensjonalny, skromny, trochę nawet przaśny sklepik. Właściciele są pasjonatami, zajmują się winem z chęci, a nie tylko dlatego, że coś muszą robić, gdzieś zarabiać, gdzieś pracować, coś sprzedawać. Mają ograniczony wybór wina – niemal zawsze tylko od swoich rodaków, 5-7 producentów, ceny do równowartości maksymalnie 50 zł w kraju bogatszym niż Polska. Za to wina są starannie dobrane, rzadko kiedy trafiają się kiepskie, ich producenci są dobrze znani sprzedającym. Można tam przyjść, pogadać, spróbować, otrzymać poradę, bez pośpiechu, w serdecznej atmosferze, kupić niedrogie i dobre wino od niewielkiego producenta. My jako blog oczywiście nie jesteśmy tacy fajni, ale powyższy opis to dobry ideał.

- Co zrobicie, jeśli zwyciężycie w plebiscycie czytelników Magazynu Wino na najlepszy blog winiarski?

Ucieszymy się i otworzymy dobrą butelkę. Jest już chłodno, więc będzie to zapewne pinot noir 2014 od Petra Kočaříka z Čejkovic.

 

 

Winoteswinotes

 

- Skąd pomysł bloga winiarskiego?

Wydawało mi się to naturalną konsekwencją fascynacji winem. Smak wina jest ulotny, efemeryczny. Byłoby żal nie zostawić żadnego śladu po doznaniach, jakie niesie dana butelka.

- Jak długo działa Twój blog?

Prowadzę bloga od 2014 roku, ale miałem kilka dłuższych przerw.

- Dyskont, elegancki sklep specjalistyczny, sklepik osiedlowy – jak wyglądałby Twój blog, gdyby porównać go do sklepu winiarskiego?

Przyjemnie byłoby powiedzieć, że sklep specjalistyczny, ale nieraz piszę też o winach z dyskontów. Moim najpopularniejszym wpisem jest recenzja prosecco z dyskontu, muszę więc brać to pod uwagę.

- Co zrobisz, jeśli zwyciężysz w plebiscycie czytelników Magazynu Wino na najlepszy blog winiarski?

Cytując Duńczyka z Vabanku: Jak to się uda, to się chyba upiję.

 

 

Przypominamy, że na ulubiony blog można głosować na stronie

Gali Grand Prix 2017 Magazynu Wino