Korek, kino i strusiek. Brzmi jak absurdalna wersja zabawy w kamień, nożyce, papier, jednak te obiekty mają wspólny mianownik: wino. Zapraszamy do lektury kolejnego odcinka krótkich opowieści na temat winiarskich blogów biorących udział w naszym plebiscycie.

 

Z Winem do KinaPiotr Wdowiak

- Skąd pomysł bloga winiarskiego?

Blog powstał z inspiracji, jaką niesie dla mnie kino. Z impulsu, jaki daje poznawanie i smakowanie wina. Chciałem połączyć te dwa światy. Dlatego na blogu do dobrych (a przynajmniej ciekawych) filmów dobieram smakowo i ideowo współbrzmiące wina. Opowiadam o kinie słodko, ale i wytrawnie.

- Jak długo działa Twój blog?

Od grudnia 2014.

- Dyskont, elegancki sklep specjalistyczny, sklepik osiedlowy – jak wyglądałby Twój blog, gdyby porównać go do sklepu winiarskiego?

Elegancki sklep specjalistyczny, ale blisko ludzi.

- Co zrobisz, jeśli zwyciężysz w plebiscycie czytelników Magazynu Wino na najlepszy blog winiarski?

Wypiję z przyjaciółmi butelkę wina za sukces.  Będę też dalej rozwijał swoją pasję, jaką jest wino. Zainwestuję także w kolejne poziomy egzaminu WSET.

 

korek od winaKorek od Wina

- Skąd pomysł bloga winiarskiego?

Z pasji. Wino pociągało mnie na długo przed tym, zanim wpadłam na pomysł założenia bloga.  A wpadłam w momencie gdy zorientowałam się, że wino jest głównym tematem prowadzonych przeze mnie rozmów. Tyle, że nie każdy z moich rozmówców chce o nim słuchać... Cóż było więc robić – zaczęłam pisać.

- Jak długo działa Twój blog?

To będzie już 3 lata! Pierwszy wpis pojawił się  na blogu  4.04.2014 roku , łatwo więc zapamiętałam tę datę.

- Dyskont, elegancki sklep specjalistyczny, sklepik osiedlowy – jak wyglądałby Twój blog, gdyby porównać go do sklepu winiarskiego?

Ani dyskont, ani sklep specjalistyczny czy osiedlowy. Byłoby to miejsce, gdzie wino nie jest tylko towarem.  Jest istotą i główną wartością. I każdy znalazłby w tym miejscu coś dla siebie. Każdy byłby tam mile widziany - nie ważne czy na winach się zna, czy wręcz przeciwnie.  Byłoby to miejsce gdzie o winie mówi się zrozumiale, bez zadęcia i dusznej otoczki elitarności. Głęboko wierzę w to, że tylko takie podejście sprawi, że picie wina w Polsce stanie się nie tylko powszechne, ale także naturalne.

- Co zrobisz, jeśli zwyciężysz w plebiscycie czytelników Magazynu Wino na najlepszy blog winiarski?

Odpowiedź może być tylko jedna: otworzę butelkę dobrego wina! No i oczywiście podziękuję wszystkim tym, którzy zechcieli oddać na mnie swój głos.  W końcu to miłe wiedzieć, że jest się czytanym, czyż nie?

 

Wieczorne wino ze struśkiemStrusiek

Skąd pomysł bloga winiarskiego?

Nie było żadnego pomysłu na bloga. W pewnym momencie życia potrzebowałem usprawiedliwienia przed światem i samym sobą, że piję o wiele za dużo. Społecznie akceptowane jest picie jakościowych win z większą częstotliwością niż mocnych alkoholi., gdyż w świadomości są bardziej dostojne. Do tego wybór win jest o wiele większy niż czterdziestoprocentowych destylatów. Coś co było na początku facebookową zabawą powoli zaczęło zmieniać się w blog.

Jak długo działa Twój blog?

Od kwietnia 2015

Dyskont, elegancki sklep specjalistyczny, sklepik osiedlowy – jak wyglądałby Twój blog, gdyby porównać go do sklepu winiarskiego?

Przaśny sklepik osiedlowy zatowarowany jak sklep specjalistyczny

Co zrobisz, jeśli zwyciężysz w plebiscycie czytelników Magazynu Wino na najlepszy blog winiarski?

Z jeszcze większą energią będę organizować z importerami degustację win w formie zabawy dla osób, które chcą dowiedzieć się o nich czegoś więcej, ale wstydzą się swojej niewiedzy lub nie rozumieją enożargonu.   

 

 

Przypominamy, że na ulubiony blog można głosować na stronie

Gali Grand Prix 2017 Magazynu Wino