To najbardziej „duetowy” odcinek naszego cyklu, ponieważ Nasz Świat Win i Enowersytet tworzą dwie pary Autorów. Może jest to pomysł wart naśladowania, bo pozwala na odnalezienie równowagi między męskimi i kobiecymi ocenami wina?

 

Nasz Świat Winnsw

- Skąd pomysł bloga winiarskiego?

Pomysł zrodził się poniekąd z logistycznych pobudek. Na półkach brakowało już miejsca na książki, zdjęcia, notatki, broszury. Naszło nas więc na weekendowe porządki. Zima oczywiście nie sprzyjała zapałowi, skończyło się więc na otworzonej butelce wina i wtedy pojawił się pomysł, aby nasze doświadczenia i próbowane wina umieszczać gdzieś „w chmurze”. Blog miał być czymś na kształt naszego pamiętnika. Pomysł był spontaniczny, można powiedzieć, że napisany winem, bo od słowa do słowa doszliśmy do wniosku, że to będzie ciekawe rozwiązanie. Dało nam to olbrzymiego kopa, zachęciło do wejścia w świat winny jeszcze głębiej, do stałego dokształcania się i wyzwoliło niesamowity głód podróżowania do kolejnych winnych miejsc.

- Jak długo działa Wasz blog?

Prawie cztery lata i mamy nadzieję, że ma on charakter naszego ukochanego Nebbiolo, że ewoluuje wraz z kolejnym rokiem.

- Dyskont, elegancki sklep specjalistyczny, sklepik osiedlowy – jak wyglądałby Wasz blog, gdyby porównać go do sklepu winiarskiego?

Nie bylibyśmy żadnym z nich. Nasz blog to raczej miejsce pełne ludzi, których łączy wino. Za każdą butelką stoi człowiek, spotkanie, konkretny moment. Wino towarzyszy nam w najpiękniejszych chwilach życia, dzięki niemu poznaliśmy wielu wspaniałych ludzi, odwiedziliśmy piękne i niezapomniane miejsca. Każde z tych określeń jest więc ogranicznikiem, a my nie chcielibyśmy być postrzegani w ten sposób. Wino to nasza pasja, która kosztuje nas wiele czasu, własnych nakładów finansowych, oczywiście nierzadko i emocji, zdarza się że nawet przykrości, ale mimo wszystko warta jest tych chwil, do których wracamy pisząc nasze kolejne posty.

- Co zrobicie, jeśli zwyciężycie w plebiscycie czytelników Magazynu Wino na najlepszy blog winiarski?

Pojawi się uśmiech, ale nic się nie zmieni. Każda nominacja, plebiscyt czy nagroda to chwila, która przemija. Więcej wspomnień, emocji, doświadczeń i spotkań z ludźmi zawsze będzie dostarczało nam wino.

 

 

MS Sommelierms s

- Skąd pomysł bloga winiarskiego?

Wszystko zaczęło się od bloga "Wino Na Widelcu", na łamach którego wraz z koleżanką Igą prezentowaliśmy nasze doświadczenia z materii doboru win do potraw. Tak złapałem bakcyla regularnego publikowania. Gdy czasu na wspólne działania było mniej, zacząłem tworzyć autorski projekt MS-Sommelier, który łączy analizy win z misją edukacyjną.

- Jak długo działa Twój blog?

MS-Sommelier działa od niemal 3 lat.

 - Dyskont, elegancki sklep specjalistyczny, sklepik osiedlowy – jak wyglądałby Twój blog, gdyby porównać go do sklepu winiarskiego?

Zdecydowanie sklep specjalistyczny z bardzo regularnymi kursami i degustacjami

- Co zrobisz, jeśli zwyciężysz w plebiscycie czytelników Magazynu Wino na najlepszy blog winiarski?

Szeroko się uśmiechnę

 

 

Enowersytetenowersytet

- Skąd pomysł bloga winiarskiego?

Blog powstał ponieważ chcieliśmy stworzyć „miejsce” w którym moglibyśmy dzielić się naszymi rozmowami z winiarzami oraz nowinkami z winiarskiego świata.

- Jak długo działa wasz blog?

Dwa lata – zaczynaliśmy od podcastów i publikowanych profilu na facebooku w sierpniu 2015

- Dyskont, elegancki sklep specjalistyczny, sklepik osiedlowy – jak wyglądałby Wasz blog, gdyby porównać go do sklepu winiarskiego?

Zdecydowanie sklep specjalistyczny, ale taki „na luzie” - do którego osoba spoza świata win nie będzie bała się wejść. Miejsce w którym każdy znajdzie coś dla siebie,  z obsługą znającą wina, które sprzedaje i z możliwością spotkania winiarzy z całego świata.

- Co zrobicie, jeśli zwyciężycie w plebiscycie czytelników Magazynu Wino na najlepszy blog winiarski?

Będzie nam bardzo miło.

 

 

Przypominamy, że na ulubiony blog można głosować na stronie

Gali Grand Prix 2017 Magazynu Wino