Paweł 12.11.2015 01:51

Cześć!

Zaczynam swoją przygodę z winami, a już na początku zaczynam się gubić. Z góry przepraszam za głupie wręcz pytania, ale odpowiedźi w Internecie nie znalazłem (pewnie dlatego, że takich prostych pytań nikt nigdy nie zadał...:) )

1. Czy nazwa danego wina oznacza ZAWSZE określone szczepy z których zostało wyprodukowane? Np. włoskie wino Valpolicella będzie zawsze mieszanką Corvina Veronese, Rondinella i np. Molinara? 2. Jak rozumiem nie ma czegoś takiego jak "jedno" wino Valpolicella? Tzn smak, aromat, jakość będzie zależała od producenta? W związku tym po prostu istnieją takie wina jak właśnie ww, albo Barolo, które jednak nie mają jakiś określonych i ustalonych "przepisów" ? Tzn jak rozumiem te nazwy określają wyłącznie pewną ogólna ceche, np. szczepy, ale efekt końcowy zależy tylko i wyłącznie od producenta? 3. Zauważyłe, że często na winach nie ma już informacji o tym, czy wino jest wytrawne, półwytrwane etc. Od czego to zależy? Czy właśnie jest to związane z pewnymi stałymi cechami danych win? Np. Barolo zawsze będzie wytrawne, niezależnie od producenta, dlatego nie podaje się informacji o wytrawności?

Trochę zaczynam się w tym gubić... :)


Andrzej Daszkiewicz 15.11.2015 02:31

Panie Pawle, to wcale nie są głupie pytania, a pełna odpowiedź na nie wymagałaby pewnie solidnej książki :) Postaram się jednak odpowiedzieć w skrócie.

1. W klasycznych regionach winiarskich Europy w ciągu ostatnich kilkuset lat wykrystalizował się ich własny kanon odmian winorośli, który w większości przypadków został w XX wieku skodyfikowany prawnie i jest istotną częścią idei apelacji. Wspomniana przez Pana nazwa wina z reguły jest częścią nazwy apelacji (może się też odnosić do kilku różnych apelacji - valpolicella jest tego dobrym przykładem - mamy apelacje Valpolicella, Valpolicella Classico, Valpolicella Classico Superiore...). Apelacje różnią się pod względem rygorystyczności ich przepisów prawnych. Czerwone bordeaux może być czystym merlotem, może też być czystym cabernet sauvignon bądź też kupażem tego ostatniego z cabernet franc, z udziałem lub bez udziału merlota i kilku innych dozwolonych odmian, nie ma żadnych bardziej precyzyjnych wymogów. Z kolei chianti musi być oparte na odmianie sangiovese, a łączny udział innych dozwolonych odmian nie może przekroczyć 20% objętości. Czerwona rioja może być czystym tempranillo, ale może też być czystym graciano. Szczególnie dużo swobody spośród europejskich producentów mają Portugalczycy, np. czerwone douro może być jedno odmianowe, może też być kupażem kilku lub nawet kilkudziesięciu różnych odmian. Natomiast biały burgund to (z nielicznymi wyjątkami - burgundzkie apelacje Saint-Bris i Bourgogne Aligote) zawsze czyste chardonnay.

W tzw. Nowym Świecie nie ma takich reguł i nazwa odmiany jest zwykle po prostu częścią nazwy konkretnego wina.

2. Jest wiele różnych valpolicelli, tak jak jest wiele różnych bordeaux czy barolo, w większości europejskich regionów winiarskich ukształtował się jednak pewien mniej lub bardziej precyzyjnie wyznaczony standard organoleptyczny, wina są degustowane przez specjalne komisje i czasem wina zbyt daleko, zdaniem komisji, odbiegające od takiego standardu są dyskwalifikowane i nie mogą posługiwać się nazwą danej apelacji na etykiecie. W idealnym świecie doświadczony konsument sięgający po butelkę nieznanego sobie wina ze znaną nazwą klasycznej europejskiej apelacji na etykiecie, powinien mniej więcej wiedzieć, czego się spodziewać po jej zawartości. Nasz świat jest jednak daleki od takiego ideału :)

3. Reguły dotyczące wytrawności wina (czy ogólniej - zawartości cukru) są zwykle zapisane w przepisach apelacji. Zdecydowana większość klasycznych win jakościowych to są wina wytrawne i tę informację na etykiecie zwykle się pomija. Są jednak regiony, gdzie pod tym względem panuje większa dowolność i na przykład w Alzacji trudno czasem powiedzieć czy wino będzie wytrawne, nie znając producenta i konkretnego wina. Niekiedy pomagają informacje na kontretykiecie. A barolo może być słodkie, ale tylko wtedy, gdy jest to barolo chinato - wzmacniane, aromatyzowane i dosładzane wino robione na bazie wytrawnego barolo.

Mam nadzieję, że trochę pomogłem (a prywatnie powiem, że sam też czasem się w tym wszystkim gubię :) ).

Pozdrawiam!


Paweł 15.11.2015 08:26

Panie Andrzeju,

Dziękuję za odpowiedź. W skrócie, abym upewnił się, że dobrze zrozumiałem:

1. Wina posiadające apelacje, powinny być zrobione z pewnego kanonu szczepów, powinny mieć pewne spokrewnione ze sobą walory smakowe? Wszystko to jednak jest indywidualne i zależy od producenta? A nazwa regionu to często nazwa win, prawda? (Barolo, Valpul...)

2. Co z winami bez apelacji, które mają tylko nazwę X i producenta Y?

3. Co to znaczy, kiedy na etykiecie jest napisane, iż wino jest gronowe? Oczywista, oczywistość?


Paweł 16.11.2015 08:26

Ad vocem mojej poprzedniej wiadomości:

4. Czy "Royal Bodega Franco Española" to nazwa konkretnego producenta?

5. Otrzymałem wino Rioja Royale, które co prawda posiada apelację, ale nie jestem w stanie stwierdzić jaki to rodzja rioja (reserva, gran reserva etc.). Czy taka informacja zawsze musi być na etykiecie?


Andrzej Daszkiewicz 16.11.2015 09:06

Panie Pawle, w skrócie: 1. Tak, tak (ale zależy też od warunków panujących w konkretnym roczniku, nawet u tego samego producenta wina robione w różnych rocznikach mogą być różne), tak.

2. Istnieje kilka szczebli apelacji, te położone najwyżej w hierarchii (wg terminologii unijnej Protected designation of origin - PDO, co odpowiada francuskim AOC, włoskim DOC i DOCG i hiszpańskim DO), co nie oznacza że najlepsze, mają zwykle najbardziej rygorystyczne wymogi, wina "regionalne" - w terminologii unijnej Protected geographical indication (PGI), odpowiadające francuskim Vin de Pays, włoskim IGT czy hiszpańskim Vino de la tierra, mają reguły znacznie luźniejsze, a kategoria tzw. win stołowych, gdy podaje się na etykiecie jedynie kraj pochodzenia (albo pisze, że zrobiono je w UE) nie ma praktycznie żadnych wymogów organoleptycznych, choć są oczywiście różne wymagania sanitarne. Zdarza się jednak, że nawet w tej kategorii spotyka się świetne i drogie wina, gdyż producent świadomie zrezygnował z podporządkowania się regułom obowiązującym w jego regionie.

3. "Wino gronowe" to pozostałość starego polskiego systemu prawnego, w którym wino nie musiało być zrobione z winogron, więc importer miał obowiązek podac taką informację na kontretykiecie.

4. W tym przypadku chodzi zapewne o producenta Bodegas Franco-Españolas i któreś z jego win z serii Royal - polecam stronę producenta http://francoespanolas.com/

5. Nie każda rioja musi być tak oznaczona. Po pierwsze istnieją wina zbyt krótko starzone w beczkach, albo wcale w nich nie starzone, które nazywają się wówczas zwykle Rioja, Rioja Joven albo Rioja "i tu nazwa własna". Po drugie niektórzy producenci nie stosują w ogóle tej klasyfikacji, gdyż nawet dla win dłużej starzonych w beczkach nie jest ona obowiązkowa i szczerze mówiąc niewiele mówi o jakości wina.

Pozdrawiam!


Marta 20.09.2016 02:56

Witam,

czy ktoś z Państwa wie czy jest prawny obowiązek aby na winie była kontretykieta?


Odpowiedz:

Kalendarium imprez
Do góry

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER


Ta strona korzysta z ciastek - małych plików tekstowych przechowywanych na komputerze użytkownika - celem ułatwienia korzystania z serwisu poprzez zapisywanie informacji o takich akcjach użytkowników jak np zalogowanie. Aby dowiedzieć się więcej kliknij tutaj »

ZAMKNIJ