Filippo 18.07.2010 05:38

Bylem jednym z wystawcow na Borsa Vini w Warszawie.
UNA GRANDE DELUSIONE - jedno wielkie rozczarowanie.
impreza ktora kosztowala wystawcow dosc duzo jak na kilka godzin prezentacji a w zamian otrzylalismy dlugie listy z wykazem umowionych spokan z ktorych na 40 zapisanych do skutku doszlo jedno. Oraganizatorzy zadbali o wszytko - wyklady,seminarium obiad uroczystka kolacja itd - szkoda ze zapomnieli po co przyjechali tutaj wystawcy. Rynek polski jest dla firm wloskich bardzo atrakcyjny i mysle ze nawzajem szkoda jedynie ze czesc imprez potrzebna jest organizatorom tylko do poprawienia staystyk ich aktywnosci.


bo.mar 18.07.2010 11:24

ta impreza to skandal i żenada,miałem zaproszenie od czterech wystawców,z czego z dwoma już współpracuję,
organizator nie wpuścił mnie,twierdząc że nie mam zaproszenia,nie pomogła nawet bezpośrednia interwencja jednego z wystawców,zachowanie organizatorów aroganckie i nasycone złością,pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją,
a uczestniczę w tego typu imprezach ponad dziesięć lat,dla kogo takie imprezy ???


Filippo 19.07.2010 09:46

Jak slusznie PAn zauwazyl zaproszenia to kolejny slaby punkt tej imprezy, do naszych klientow nie dotarly zaproszenia pomimo wczesniejszych zapewnien ze otrzymaja je mailem lub poczta. Na nasza prosbe abysmy mogli miec kikla zaproszen przy stoliku aby dysponowac nimi - odmowiono nam zapewniajac ze wszyscy otrzymaja zaproszenia co najlepiej widac na PAnskim przykladzie.


Piotr 20.07.2010 01:26

I to jest podsumowanie polskiego rynku wina. Arogancki, olewający klienta, zamknięty dla innych.


Filippo 20.07.2010 05:49

problemem jest rowniez ze w czasopismach fachowych trudno jest sie dopatrzec krytyki takiej impresy, najczesciej znajdziemy informacje o zorganizowanym tam seminarium - coz wiekszosc z nich zamieszczala obfite reklamy tej imprezy - tylko czy dla pism fachowych cenniejszy jest reklamodowca czy czytelnik ? czy znow za kilka lat wystawcy zabiora z Polski wspomnienie straconego czasu i pieniedzy tylko dlatego podejmujac decyzje o wystawieniu sie szukali informacji o tej imprezie i znalezli tylko kilka cieplych wzmianek napisanych w ochronie interesow reklamodawcow? ja juz na te impreze nie wroce. Poszukam innych ciekawszych imprez w Polsce z nadzieja ze sie nie rozczaruje.


20.07.2010 09:09

Nie bardzo rozumiem Pana wypowiedź Filippo. Kto miałby krytykować taką imprezę jak Borsa Vini i na łamach jakiej prasy? Chyba najwyżej prasy branżowej gdzie producenci i importerzy mogą szukać informacji o tym, na co wydawać pieniądze.
Czasopismo konsumenckie jakim jest Magazyn WINO skierowane jest do zwykłego winopijcy a ten na Borsa w ogóle nie miał wstępu. Gdyby się zaś jakoś dostał, mógł tam spróbować sporo całkiem dobrych win, m.in. Castello di Verduno, Cacchiano, Castell'in Villa itd.
Magazyn WINO nie zamieścił też żadnych "ciepłych słów" o imprezie (a jedynie reklamę), więc jak rozumiem ma Pan na myśli inne "czasopisma fachowe". Warto było wprost napisać które.


Filippo 20.07.2010 11:48

skoro "Magazyn WINO skierowane jest do zwykłego winopijcy a ten na Borsa w ogóle nie miał wstępu" to jaki sens ma zamieszczanie w nim tak obszernej reklamy o tej imrezie ? mysle ze nie jest to tak do konca jak Pan mowi.
Wasze czasopismo jest swietne i co do tego nie ma zadnej watpliwosci, ale byc moze mylac sie mialem wrazenie, ze jest kierowane do ludzi z branzy winiarskiej i ludzi znajacych sie na winie bo w przeciwnym razie jesli " skierowane jest do zwykłego winopijcy" to mam wrazenie ze niewiele z niego nie zrozumie a juz kompletnie nic jesli zaglebi sie w opisy degustacji win.

Wracajac jednak do tematu Borsa Vini.Oczywiscie ze sporo byla tam dobrych win, problemem tej imprezy bylo to ze wystawcy dostali obietniece w postaci wykazow wielu spotkan a w rzeczywistosci do wielu dotarlo kilka osob. Gdzie potencjany wystawca z zagranicy ma szukac w przyszlosci informacji o takich imprezach jesli nie w czasopismach o winie . Jako wystawcy otrzymalismy jedynie statystyki w minionych lat ktore mysle ze wygladaly podobnie jak terazniejsze ze z zaplanowanych 40 spotkan zostalo zrealizowanych 1 ale tego rodzaju informacje juz nie znajduja odzwierciedlenia w statystykach
Kolejny problem ( potwierdzony tu rowniez przez innych ) to fakt ze zainteresowni nie mogli sie dostac na te impreze

Niemniej jednak skoro udalo mi sie zaprosic Pana do forum na ten temat to ciekaw bylbym Pana opini o tej imprezie.

Pyta Pan " Kto miałby krytykować taką imprezę" ja uwazam ze kazde obiektywne pismo z branzy winiarskeij , ktoremu zalezaloby aby wystawcy zabierali ze soba z Polski poytywne opinie o organizatorach takiej imprezy lub omijali w przyszlosci takie ktore ich tak bardzo rozczarowuja. Jest dobre przyslowie ze -il buon giorno si vede dal mattino ( dzien zapowiada sie tak jak jego poranek ) - czy warto bronic imprezy ktora sprawia ze tym ktorym zalezalo na Polskim rynku przechodzi ochota na kolejne proby zaprezentowani sie na nim. Pozdrawiam PAna serdecznie


Filip 26.07.2010 09:47

Panie Wojciechu czekamy na Pana odpowiedz. TAk naprade dziwi nas ze Pan milczy na nasze zaproszenie do dyskusji. Pan w slowie pisanym jest profrsjonalsta my amamtorami ale stare powiedzenie ze business is business sprawia ze wigozcnie lepiej niewygodne temaaty przemilczec i nie narazic sponsorom ICE bo moze znow za kilka lat straca klikla zloty na reklame


26.07.2010 10:52

Mogę tylko powtórzyć to co już napisałem. Ja jako odbiorca / konsument nie mam krytycznych uwag do tej imprezy, a ponadto nie uważam by Magazyn WINO był odpowiednią trybuną, by takie uwagi wygłaszać. Niedociągnięcia organizacyjne i to czy w ogóle było warto brać udział w tej imprezie to tzw. wewnętrzna sprawa między organizatorami a wystawcami. Proszę mi wierzyć że konsumenta win to nie interesuje. Nie ma to nic wspólnego z tym czy ICE lub ktokolwiek inny reklamuje się w MW.
Szerszym tematem jest, czy udział w tego typu branżowych prezentacjach w ogóle ma sens. Od dawna wiadomo że koszty udziału są niewspółmierne do efektów. Umawiając się z tymi samymi kontrahentami i przylatując do Warszawy w pojedynkę producent wg moich szacunków zaoszczędzi 50% wydanej sumy. Targi winiarskie w Polsce od wielu lat nie mogą się właściwie rozwinąć i są imprezami cokolwiek żałosnymi. Jeśli producent z Włoch albo Urugwaju pyta mnie, czy warto się wystawić na targach w Warszawie lub Krakowie, odpowiadam szczerze: nie warto. Pan mnie nie zapytał.


Odpowiedz:

Kalendarium imprez
02.12

So

Festiwal Wina Bachanalia

Zamek Ryn, pl. Wolności 2, Ryn

Do góry

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER


Ta strona korzysta z ciastek - małych plików tekstowych przechowywanych na komputerze użytkownika - celem ułatwienia korzystania z serwisu poprzez zapisywanie informacji o takich akcjach użytkowników jak np zalogowanie. Aby dowiedzieć się więcej kliknij tutaj »

ZAMKNIJ