Wieczór z Château Figeac
2008-11-21






Marie-France i Thierry Manoncourt, fot. AD

Z prywatną wizytą gościli w Polsce Marie-France i Thierry Manoncourt, właściciele słynnej posiadłości Château Figeac w St.-Emilion, odwiedzili też jednak importera swoich win (Robert Mielżyński) i mieliśmy niezwykłą przyjemność uczestniczenia w kolacji z ich udziałem. Niezwykłą, bo i niezwykła to para, serdeczna, skromna i pełna wciąż młodzieńczej energii. Właściciele bordoskiego château którzy rzeczywiście w nim mieszkają (wśród czołowych posiadłości to niemal niespotykane), co więcej mający wykształcenie rolnicze Thierry osobiście kieruje pracą w winnicy i w piwnicy, do tego robi to już 61 lat, a w ubiegłym roku obchodził dziewięćdziesiąte urodziny! To prawdziwy pionier współczesnego Bordeaux, zmodernizował uprawę winnic i winifikację, odegrał też dużą rolę w organizacji społeczności bordoskich producentów, o czym zresztą bardzo żywo opowiadał. Z żalem komentował też aktualną sytuację w apelacji St.-Emilion, a zwłaszcza ostatnie problemy z aktualizacją klasyfikacji posiadłości. 

Tekst ukazał się w numerze 34 (4/2008)
Ostatnia redakcja 11.2008