Collio. Wina pogranicza - Strona główna
2008-11-25





Tomasz Prange-Barczyński

Collio. Wina pogranicza

Collio to region graniczny. Nie chodzi tylko o granicę między Włochami a Słowenią, zwłaszcza, że ta przestała w praktyce istnieć. Raczej o granice między kulturą (również winiarską) Włochów, Słowian i Germanów, o granicę między Europą Środkową a Południem.


fot. TPB

Niepozorny, przestronny plac przed stacją kolejową w zachodniej części Gorycji jest dziś być może najbardziej symbolicznym miejscem w całym Collio. Na wmurowanej w wyłożoną kamieniami jezdnię okrągłej, metalowej tablicy widnieje napis Italia – R. Slovenija 1947–2004. Tyle zostało z granicy dzielącej plac, miasto, dwa kraje i jeden z najciekawszych regionów winiarskich w tej części Europy. Jednak dzisiejsze Collio to nie tylko tygiel włosko-słoweński. Pograniczny region przechodził z rąk Wenecjan do Habsburgów i z powrotem do Królestwa, a potem Republiki Włoch. Wpływy germańskie, łacińskie i słowiańskie najlepiej słychać w języku. Między Judrio a Isonzo mówi się ciągle po włosku, różnymi dialektami słoweńskiego, po friulańsku (język należący do grupy języków retoromańskich), a gdzieniegdzie także po niemiecku. To, co do niedawna dzieliło, dziś dodaje kolorytu.

Współczesna historia tego regionu liczy się od czasu, gdy po powrocie z Francji i Niemiec Mario Schiopetto jako pierwszy w Collio i w całym Friuli zastosował w połowie lat sześćdziesiątych XX w. zimną fermentację win białych. Wina z tocai friulano, ribolla gialla, pinot bianco, pinot grigio i chardonnay zyskały indywidualność i niepowtarzalność. Winiarze z Collio w ciągu ostatniego półwiecza udowodnili światu, że Włochy to nie tylko kraina win czerwonych. Zachowali walor poszczególnych odmian i wybili cechy unikatowe, przede wszystkim charakter lokalnego terroir zdominowanego przez glebę ponca. Collio, obok sąsiedniego Colli Orientali del Friuli i Alto Adige, stało się najlepszą w Italii apelacją dla win białych, mineralnych, owocowych, wyrazistych.

Gdy idzie o wina czerwone, pokazali światu, że odmiany bordoskie (bo też dominują tu cabernety i merlot) znalazły w Collio wyjątkowe siedlisko i dają wina tyleż typowe, co indywidualne. Zbyt często o nich zapominamy, zajęci polowaniem na białe rarytasy, tymczasem takiej ekspresji, jaką może mieć w Collio cabernet franc, próżno szukać w wielu wydawałoby się bardziej typowych dla tego szczepu regionach. Podobnie jest zresztą z merlotem, ukazującym nad Isonzo pełnię swych możliwości.

Niewielki jak na Włochy region jest dziś winiarskim tyglem. Prócz klasycznych win odmianowych, robionych najczęściej (gdy idzie o białe) w nierdzewnych kadziach, przy kontrolowanej temperaturze fermentacji, wielu winiarzy eksperymentuje z dębem – rzadko na pełną skalę, najczęściej dojrzewając w barriques tylko część kupażu. Ale nie brak przecież w Collio winiarzy, którzy wbrew głównym trendom stawiają na długą macerację białych win na skórkach, posuwając się do winifikacji w sprowadzanych z Gruzji amforach, by wspomnieć tylko Joško Gravnera i jego naśladowców.

Dominacja win odmianowych nie przeszkadza winiarzom w ciągłych próbach kupażowania różnych szczepów, co przynosi niekiedy znakomite efekty. Tym bardziej, że w Collio można dowolnie dopasowywać do siebie odmiany rdzenne, burgundzkie, sauvignon…

Region przeżywa prosperitę, co odbija się niestety na ciągle rosnących cenach win. Z drugiej strony nazwiska czołowych winiarzy wchodzą na stałe do włoskiego panteonu. Na szczęście także polscy importerzy zauważyli wyjątkowość DOC collio i z wolna butelki z północno-wschodniego zakątka Italii wędrują do Polski. To dobrze, bo, patrząc na to szeroko, winiarstwo friulańskie jest częścią dziedzictwa środkowoeuropejskiego, w którym i my mamy przecież swój udział. Nic więc dziwnego, że wina z okolic Gorycji dobrze się przyjmują na naszym rynku.

Dami un tai

Jesienią 2006 r. pisaliśmy w Magazynie WINO o smutnej imprezie, która odbyła się na adriatyckiej plaży w Lignano. Przy dźwiękach disco friulańscy producenci i winomani pożegnali historyczną nazwę jednej z najpopularniejszych w północno-wschodnich Włoszech odmian – tocai friulano. Powodem była zwycięska kampania przeprowadzona przez Węgrów, którzy po wejściu do Unii Europejskiej zażądali, by prawo do używania terminu „tokaj” przysługiwało tylko producentom znad Cisy i Bodrogu. „To tak, jakby zabronić Włochom nazywania pizzy pizzą” – skomentował całą sprawę jeden z nestorów winiarstwa w Collio, Marco Felluga. Niemniej począwszy od rocznika 2007 na etykietach win przeznaczonych na eksport nazwy tocai nie uświadczysz.

Propozycje nowej nazwy były różne – od tych, których używało się równolegle poza Friuli, a więc savignonasse i sauvignon vert (pierwszą nazwę przyjęli Słoweńcy z Brdy, zaś do lat osiemdziesiątych sauvignon vert skutecznie mylono w Chile z sauvignon blanc) przez furlan, collio, aż po taj. Ów ostatni termin miał nawet poważne szanse powodzenia. „Taj” oznacza we Friuli szklankę, a popularne zawołanie w barze „dami un taj” było równoznaczne z prośbą o kieliszek białego wina. Tym winem niemal bez wyjątku bywał tocai. Także i dziś zatrzymując się w przypadkowym barze na południowy-wschód od Udine możemy być pewni, że w odpowiedzi na prośbę o kieliszek białego „z kranu” czy (rzadziej) z butelki popłynie do szklanki tocai.

Ostatecznie tocai friulano zastąpiono nazwą „friulano”. Zwyciężył pragmatyzm. „To dobra nazwa, zwłaszcza w kontekście zagranicznego eksportu. Większość krzewów tej odmiany rośnie we Friuli, szczep ma tam kluczowe znaczenie, a nazwa friulano wzmacnia poczucie regionalnej tożsamości. Łatwo ją wymówić, zapisać i zapamiętać” – stwierdziła po ogłoszeniu decyzji Jancis Robinson.

Skąd cały spór? Jest przynajmniej kilka hipotez. Jedna z nich mówi, że, w 1863 r., zatem w czasach, gdy Friuli było częścią habsburskiego imperium, hrabia Otello di Ariis miał sprowadzić z Węgier sadzonki furminta. Zdaniem innych sadzonki przyszłego tocai friulano przybyły z Węgier wcześniej, bo w 1632 r., gdy hrabina Aurora Formentini poślubiła węgierskiego hrabiego Ádáma Batthyány i przywiozła do Friuli 300 krzewów z Tokaju. Tymczasem friulański historyk Coronini twierdził, że w pierwszej połowie XIII w. patriarcha Akwilei Bertoldo di Andechs wysłał sadzonki tocaiu królowi Béli IV.

Bez względu na zamieszanie dotyczące nazwy, friulano (trzymajmy się oficjalnej nazwy) rzeczywiście stanowi o tożsamości regionu. W ostatnich latach byliśmy świadkami kapitalnej reinterpretacji szczepu. Stanowiące niegdyś codzienny napitek w lokalnych barach (odmiana jest bardzo plenna, w dodatku późno puszcza pędy unikając ryzyka wiosennych przymrozków), friulano stało się jednym z najbardziej cenionych win apelacji collio i colli orientali del friuli. W dobrych rękach (a tych w obu DOC nie brakuje) potrafi dać wina nie tylko o znakomitej świeżości i czystości, ale też świetnej mineralności i rysunku siedliska, z którego pochodzi. W DOC collio wyróżnia się trzy podstrefy dla friulano: między Cormòns a Brazzano, Brazzano a Dolegną oraz wokół Caprivy del Friuli. Relatywna lekkość, świeżość i wysoka kwasowość czynią je znakomitym winem do jedzenia, m.in. do lokalnych wędlin i ryb. Poza tym każdy Friulańczyk wie, że chi beve taj, non face mal (kto pije taj, nie może czynić źle).

Collio: fakty
Położenie: wschodnie Friuli wzdłuż granicy ze Słowenią (prowincja Gorizia)
Obszar: 1413 ha (2007 r.) w gminach Brazzano, Capriva, Cormòns, Dolegna, Farra d’Isonzo, Lucinico, Mossa, Oslavia, Plessiva, Ruttars, San Floriano.
Apelacja: DOC od 1964 r.
Terroir: w większości ponca, mieszanka eoceńskich margli i piasków z dużą ilością pramorskich skamielin, o odczynie zasadowym sprzyjającym mineralności win; wyróżnia się także jej odmianę – flisz (flysch di Cormòns).
Klimat: kontynentalny, umiarkowanie ciepły, wilgotny (1000–1600 mm opadów rocznie), z wpływami adriatyckimi; przed zimnymi wiatrami z północy apelacją chronią Alpy Karnijskie i Julijskie (dochodzące do 2864 m n.p.m.)
Dozwolone szczepy białe: pinot grigio (29% upraw), tocai friulano (15%), chardonnay (8%), sauvignon (8%), ribolla gialla (6%), malvasia istriana, müller-thurgau, pinot bianco, riesling italico, traminer aromatico, picolit (wina słodkie)
Dozwolone szczepy czerwone: merlot (8% upraw), cabernet franc (wymiennie z carménère, 6%), cabernet sauvignon, pinot nero.
Przewidziana jest kategoria riserva dla win czerwonych dojrzewających min. 30 miesięcy (z czego min. 6 w beczce) i białych dojrzewających min. 20 miesięcy
Całkowita produkcja (2007 r.): 10,85 mln butelek (73 proc. win białych)
Producentów: 182

Tekst ukazał się w numerze 34 (4/2008)